6 października 2016

Tym razem kolczyki :)

Tak bez planu powstały wczoraj kolczyki, jedne frywolitka a drugie robione na szydełku.
Kupiłam kiedyś taką fajną nić w sam raz na frywolitkę, tak przynajmniej mi się wydawało ale jak przyszło mi nią robić to ni w ząb nie szło, no nie nadają się. Jak robiłam szydełkiem to strasznie się skręcały, ale za to jakie fajne, takie błyszczące, no i nic po za tym :):)
A tak prezentują się moje wypociny :)




Nie trzeba pisać które frywolitka a które szydełko,no bo przecież widać.
Obecnie dziergam ozdoby świąteczne, mam zamiar wystawić co nie co na kiermaszu, no i jestem ciekawa jak to będzie. Jeszcze nigdy nie wystawiałam swoich robótek  i też nie mam pojęcia ile tego zrobić i czy ktoś coś kupi .Chcę spróbować, jak nic nie sprzedam to trudno,najwyżej będę miała cały dom w ozdobach :)
Oj bym zapomniała przywitać nowego obserwatora,witam bardzo serdecznie, proszę się rozgościć i czuć jak u siebie :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie Wszystkich odwiedzających i do następnego wpisu niebawem w którym pokażę bieżniki na ławę.

5 komentarzy:

  1. Ładne kolczyki:) Ja też dziergam ozdoby ale wolno mi to idzie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. ja tych ozdób już trochę mam ale nie mam pojęcia ile togo zrobić

      Usuń
  2. Frywolitkowe to takie dopieszczone i wesołe przez kolor nici. Szydełkowe mają ciekawą formę, musza być bardzo miłe w dotyku

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kolczyki - ja też jestem już częściowo w ozdóbkach.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i ślad pozostawiony po sobie w formie komentarza ! .