Chodniczek :)
W ubiegłym roku zamówiła u mnie wnuczka chodniczek do łazienki, widziała u babci i też taki chciała mieć. No to co babcia miała robić, trzeba było zamówienie wnusi wykonać, co prawda trochę to trwało, bo aż rok musiała poczekać, ale jest w końcu babcia wzięła się do roboty za dywanik i zrobiła. No jedno zamówienie wnuczki wykonane, a jeszcze to nie wszystko, będzie na resztę musiała jeszcze trochę poczekać. No nie dobra ze mnie babcia.
Chodniczek wykonany z tak zwanej spagetti, wyrzuciłam banderolkę z nazwą no i nie pamiętam,szydełko a właściwie szydło nr. 12 czyli te ogromne.
Zwróćcie uwagę jaki dywanik jest nie równy, kupiłam dwa, że tak powiem motki , i strasznie różniły się grubością, ale na to nie mam rady to już prawdziwa loteria.
A tak się prezentuje :)
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie i do zobaczenia niebawem :)
Chodniczek wykonany z tak zwanej spagetti, wyrzuciłam banderolkę z nazwą no i nie pamiętam,szydełko a właściwie szydło nr. 12 czyli te ogromne.
Zwróćcie uwagę jaki dywanik jest nie równy, kupiłam dwa, że tak powiem motki , i strasznie różniły się grubością, ale na to nie mam rady to już prawdziwa loteria.
A tak się prezentuje :)
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie i do zobaczenia niebawem :)
Faktycznie - widać, że motki różniły się grubością; ale chodniczek wyszedł akuratny - pewnie wnusia zadowolona:)) Ja bym jeszcze dorobiła naokoło pomponiki, oczywiście z innej włóczki, bo ze spagetti byłyby za grube:)
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:))
To nic, że nie wszystkie boki są równe. Najważniejsze, że robione od serca
OdpowiedzUsuń