27 maja 2015

Frywolitkowy kapelusik dla wnusi :)

Znowu frywolitka,tym razem wydłubałam taki kapelusik dla wnusi.
Muszę się Wam pochwalić, że zaczynam rozumieć schematy frywolitki, ten oto drobiazg robiłam ze schematu,oczywiście nie do końca bo musiałam trochę zrobić według siebie.
Wyszedł całkiem nieźle.


Jak widać zdjęcia robione na słoiku, żeby było widać choć trochę,tył wyszedł mi dłuższy co synowej się bardzo spodobało.



Do ozdoby dałam też koraliki, a po niżej tył zaprezentuje wnusia, która grzecznie stała, żeby babcia mogła zrobić zdjęcie :)


Fajnie w nim wygląda i się podoba, a to najważniejsze.

Na dzisiaj tyle i do następnego :):):) 

19 maja 2015

Frywolitkowy obrus :)

Skończyłam go robić już jakiś czas temu, ale trzeba było go najpierw wyprać, wykrochmalić no i wyprasować. Ale już jest gotowy do pokazania. Tak do końca to nie jestem z niego zadowolona a to dlatego, że użyłam złych nici, mają za luźny splot i nie jest taki jaki być powinien, dlatego nie robiłam obrusa zbyt dużego. Zdjęcia robione z komórki, mój aparat coś szwankuje i muszę sobie kupić nowy, ten się zużył.


Wymiary obrusa to  115x184, ile mi wyszło to nie wiem, po prostu nie liczyłam tych moteczków .


Zdjęcia jak widać nie najlepsze, ale tak będzie do puki nie kupię sobie nowego aparatu.
Jest też pozytywna strona tego mojego frywolitkowania, a mianowicie że nabrałam wprawy w dłubaniu tych supełków i pojęłam o co tu chodzi, już nie mam takich problemów jak na początku.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję, że do mnie zaglądacie  :)

15 maja 2015

Nowe zakupy :)

Oto zakupy o których pisałam w poprzednim poście, jest to włóczka z efektem dżinsu.
W motku wygląda bardzo fajnie i mam nadzieję, że po zrobieniu też tak fajnie będzie się prezentować albo i jeszcze lepiej. Co z tego będzie to nie mam pojęcia z czasem coś do głowy wpadnie, jak na razie to mam w planach do robienia inne zaległości jak na przykład sukienkę na drutach, ale to później.


A tu prezent od Mamy jaki dostałam, jest to włóczka bardzo cieniutka i super wygląda po zrobieniu.
Mama zrobiła sobie z tego bluzeczkę na drutach i na prawdę super się prezentuje.


W następnym poście pokażę frywolitkowy obrus, jest już zrobiony, wyprany tylko trzeba go jeszcze wyprasować.

5 maja 2015

Kolczyki- sutasz :):)

Od przyszłego roku chyba zacznę numerować swoje posty  bo już  naprawdę brak mi pomysłów na tytuły, a tak się składa że w pisaniu nie jestem dobra, co zresztą widać, to w tytułowaniu moich postów tym bardziej.
No to tyle na wstępie a teraz konkrety, czyli kolczyki o których wspomniałam w poprzednim poście.
A tak się prezentują


 Zrobiłam je w trzech kolorach no i  muszę sobie koniecznie kupić koraliki Tocho, wtedy będą równo zrobione, anie jak te czarne które są różnej wielkości, no i nie wygląda to zbyt dobrze.
W następnym poście pokarzę swoje nowe zakupy.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do następnego :):)